Seria 5E od John Deere dla profesjonalistów i hobbystów
- Mała masa, ultrawysoka zwrotność i lepsza widoczność na ładowacz czołowy – to sprawia, że 5E odnajduje się zarówno w mieście przy pracach komunalnych, jak i w profesjonalnych gospodarstwach hodowlanych.
- Wygoda operatora w kabinie jest jednym z priorytetów dla projektantów John Deere.
- Dzięki elektrohydraulicznemu rewersowi oraz przekładni PowrReverser ciągniki 5E gwarantują płynną jazdę i stabilność manewrowania – nawet przy intensywnym użytkowaniu.
- Na polskim rynku ciągniki 5E wyróżniają się bardzo wysoką wartością rezydualną.
Pracuje z pługiem, piaskarką, kosiarką, ładowaczem, zamiatarką, beczką, sprawnie manewruje na krętych ścieżkach i lekko pokonuje wzniesienia. Jeśli zatem trzeba by było wskazać najbardziej uniwersalny ciągnik, to w ścisłej czołówce zdecydowanie znalazłaby się seria 5E od John Deere. Zwinne i mocne maszyny (napędzane 3-cylindrowym silnikiem o pojemności prawie 3 l) sprawdzają się przy pracach komunalnych, w stadninach koni, w małych gospodarstwach hobbystycznych, a także w profesjonalnych gospodarstwach hodowlanych.
Kompaktowy i łatwy w obsłudze
– Duży kąt skrętu (aż 55 stopni), mały rozstaw osi (tylko 2050 mm) i dogodnie umieszczone elementy sterujące sprawiają, że 5E szybko i bezproblemowo pokonuje ciasne zakręty – mówi Kamil Walkiewicz, Product Sales Specialist w John Deere.
Sprawna jazda idzie w parze ze sprawną obsługą. – Codzienna kontrola kondycji maszyny zajmuje chwilę. Jednoczęściową maskę można otworzyć łatwo i to w zakresie 60 stopni, więc operator ma łatwy dostęp do wszystkich kluczowych punktów serwisowych i konserwacyjnych, m.in. do filtra powietrza, chłodnic, środowiska silnika – podkreśla Kamil Walkiewicz z John Deere.
Komfort operatora
Seria 5E ma towarzyszyć w codziennych, często powtarzalnych i czasochłonnych, zajęciach, dlatego wygoda operatora na etapie projektu była traktowana priorytetowo. W efekcie otrzymaliśmy komfortową kabinę, najszerszą w tym segmencie maszyn, jeśli porównamy wszystkich producentów.
– Ergonomiczne siedzisko z zawieszeniem pneumatycznym, mocne wygłuszenie kabiny, świetna widoczność podczas pracy z ładowaczem czołowym to standard w całej serii 5E. Dodatkowo w kabinie Premium operator ma do dyspozycji otwierany, szklany dach i zmniejszoną kierownicę, która ułatwia manewrowanie – opowiada Kamil Walkiewicz z John Deere.
Na wygodę operatora ma jednak wpływ nie tylko aranżacja kabiny. Wiele zależy od ładowacza. W serii 5E kompaktowy, lekki ładowacz H240 pozwala operatorowi na dokładniejsze manewry i jest prosty do zamontowania.
– Dopasowane mocowanie ładowacza czołowego zapewnia równomierny rozkład obciążenia, a w konsekwencji stabilność maszyny. Poza tym operator mechanicznie reguluje podnośnik i ma do dyspozycji elektroniczne przyciski funkcji podnoszenia oraz opuszczania – dodaje Kamil Walkiewicz z John Deere.
Tylny WOM, czyli duża moc dodatkowych narzędzi
– Elektrohydrauliczny WOM, który napędza narzędzia podłączone do ciągnika, wyróżnia się wysokim zakresem mocy stałej, wysokim zapasem momentu obrotowego i niskim zużyciem paliwa. Można też wygodnie sterować nim z poziomu kabiny – mówi Kamil Walkiewicz z John Deere.
W wersji podstawowej ciągniki wyposażone są w WOM 540, czyli osiągający prędkość 540 obr./minutę lub WOM 540E (eco) – czyli osiągający tę samą prędkość znamionową, ale przy mniejszych obrotach silnika. To pozwala oszczędzać paliwo podczas lżejszych prac.
Przekładnie – szeroka gama opcji
Decydując się na serię 5E, możemy wybrać nawet dwa biegi PowerShift w trzech zakresach ręcznych oraz opcjonalny zestaw biegu pełzającego z prędkością minimalną 0,3 km/h.
– Na uwagę zasługuje na pewno łatwa w użyciu przekładnia PowrReverser. Umożliwia ona płynną, szybką zmianę kierunku jazdy (przód – tył) za pomocą jednej dźwigni. Dodatkowo ma funkcję modyfikacji agresywności jazdy, czyli kierunek możemy zmienić, jak wspomniałem, płynnie i wolniej lub zdecydowanie i dynamiczniej. To jest niezwykle ważne przy pracy z ładowaczem czołowym i w ogóle przy intensywnej pracy manewrowej – podkreśla Kamil Walkiewicz z John Deere.
Ciągnik na każdą kieszeń
Aktualne opcje finansowania otwierają drzwi wszystkim, którzy widzą, że najwyższy czas, aby wynieść swoją codzienną pracę na wyższy poziom. – Na pewno warto mieć na oku program Młody rolnik 2026 Polskiej Agencji Doradztwa Rolniczego skierowany do osób przed 41 rokiem życia, w którym dotacja może sięgać 200 tys. zł, a w określonych przypadkach nawet prawie 300 – przypomina Kamil Walkiewicz z John Deere.
Inną ścieżką wartą rozważenia jest finansowanie 5 lat 0% od John Deere. Możliwości oferty można sprawdzić na oficjalnej stronie John Deere Financial.
Trzeba dodać, że na polskim rynku ciągniki 5E wyróżniają się bardzo wysoką wartością rezydualną ze względu na niskie koszty eksploatacji, prostą, intuicyjną obsługę i niesłabnącą popularność w małych gospodarstwach.
– Od lat seria 5E utrzymuje swój status bezpiecznej inwestycji. Sprzęt łatwo odsprzedać nawet po cenie zbliżonej do oryginalnej – mówi Kamil Walkiewicz z John Deere.
















